nietota, muzeum współczesne wrocław, 29.06.2018-24.09.2018

Wystawy

 

Tradycyjna wizualność bardzo często ścierała się z czymś niewyrażalnym, a konfrontację przypieczętowała „anarracyjna” sztuka modernistyczna.

Nietota – wystawa, w której tytule pobrzmiewa niemowlęce gaworzenie – odwołuje się do ezoterycznego dzieła Tadeusza Micińskiego z 1910 roku, Księgi tajemnej Tatr. Słowo użyte przez autora to potoczna nazwa lepidodendronów, spokrewnionych z paprotnikami botanicznych reliktów sprzed 300 milionów lat. Ludowy przesąd, rozpowszechniony zwłaszcza na terenie Karpat, przypisywał im działanie magiczne. Przewrotna nazwa oznaczać miała „nie tą”, czyli tą, której imienia wymawiać nie należy.

Trudno jednoznacznie orzec, jakie były motywacje Micińskiego, kiedy sięgał po tradycję guseł w swojej wizyjnej powieści. Znając osobowość autora, literacko sportretowanego na stronach jednej z powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza, trudno podejrzewać go o fascynacje wyłącznie etnograficzne. Sam tytuł jest bowiem znaczącym neologizmem nawiązującym do stanu bezsensu czy niemoty. W praktyce nienazywania znajduje odbicie silna wiara w magię sympatyczną, a pośrednio – nadprzyrodzoną moc reprezentacji.

Jak twierdził Edgar Morin – francuski filozof i socjolog – pierwotnie technika, magia, religia i sztuka nie dawały się odróżnić. Także dzisiaj, pomimo technicznego zaawansowania cywilizacji, wiara w istnienie sekretnej wiedzy i niewidzialnych mocy nie słabnie. Wystawa, odnosząc się do relacji sztuki i niewyrażalnego, związków praktyk artystycznych z magicznymi, podnosi zarazem problem prześladowań osób aspołecznych, pośrednio także estetyzacji przemocy, obecnej w nierzadko teatralnej oprawie procesów o czarownictwo.

Poprzez modelowanie rzeczywistości i jej reprezentację, „transmutację” materii i mistycyzm abstrakcji, hermetyczną symbolikę i performatywność gestu praktyka artystyczna stara się dotykać najodleglejszych zakamarków ludzkiej duchowości. Prezentacja obejmuje realizacje malarskie, wideo, obiekty i instalacje autorów, którzy poruszają się w tym obszarze.                                                                                                                                                                                                                          Łukasz Huculak

 

fot. Małgorzata Kujda, © Muzeum Współczesne Wrocław, 2018